• Wpisów:162
  • Średnio co: 9 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 21:25
  • Licznik odwiedzin:9 808 / 1602 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
On przystojny i przy kasie, tak jak zwykle przy sobocie
Czas szykować jakiś melanż przestać myśleć o robocie
Lubił sex, wódkę, taniec, lubił kobiet towarzystwo
W weekend w klubie mógł mieć każdą, mógł osiągnąć wszystko
Kiedyś gdy trzeźwy odwoził kumpli, przez nieuwagę
Przeciął przejście dla pieszych spowodował wypadek
Młoda dziewczyna której właśnie przeciął drogę
Próbowali ją ratować , lecz straciła nogę
Cały czas przy niej był chociaż nie znał jej w ogóle
Teraz skruszony i mały wcześniej był dyskotek królem
Zobaczył smutek w jej oczach, wielki żal do niego
Przez to nie będę mieć nigdy życia normalnego
Kazała mu opuścić szpital, ale on wciąż czuwał
Rozumiał, że nie tylko współczucie odczuwał
Te błękitne smutne oczy nawet raz nie zapłakały
Pragnął się nią opiekować, nie czekał na pochwały
Pragnął by mu wybaczyła bo nie zrobił tego z celem
Jej spojrzenie mu mówiło że jest dla niej zwykłym zerem
Była bardzo silna ciągle, wierzyła, że będzie dobrze
Ćwiczyła ile tylko mogła, liczyła że los jej wynagrodzi szczodrze
Są protezy, rehabilitacja - wszystko się ułoży
On się cieszył że takiej znajomości pięknej dożył
Widział w niej coś z anioła a i ona się przywiązała
On na krok jej nie opuszczał bo ona tego nie chciała
Chciał być z nią dość blisko całą prawdę jej wyłożył
wpadł do niej z kwiatami i pierścionek włożył
Ona zszokowana powiedziała TAK
Może ten wypadek to wyraźny był od losu znak
Skoro czuwał kiedy jest kaleką i nie dał się spławić
Skoro chciał być tylko z nią nie potrafiła go zostawić
Kiedy wyszła ze szpitala za niedługo się pobrali
Mimo przeciwności losu razem zawsze pozostali
Taka to magiczna story choć okoliczności smutne
Widać można się zakochać nawet gdy życie okrutne...


~Carentia~



 

 

Było ciepłe lato, choć czasem padało
A w jego życiu już od dawna źle się działo
Miał 16 lat kiedy uciekł znowu z domu
Czuł się zły, odrzucony, niepotrzebny nikomu
Jedynym jego szczęściembyły wtedy sny
W nich przeżywał kiedy zechciał ciągłe deja vu
Zaczął ćpać, mógł się odstresować kiedy tylko chciał
By uciec gdzieś w zapomnienie coraz częściej brał
Heroina- tylko chwila.. to dożylne panaceum
Sprawiało że z dala od bólu mógł krążyć bez celu
Powiesz że ćpun, że margines i takie życie na niby
Powiem ci że mimo wszystko w końcu poczuł się szczęśliwy
Kiedyś włamał się znów gdzieś do jakiegoś domu po coś do jedzenia
Spotkał dziewczynę o której nie śmiał śnić nawet w marzeniach
Chyba mieszkała tam, lecz nie wezwała nikogo
Rozmawiali dość długo,potem puściła go wolno
Nie przestawał o niej mysleć mimo że nie chciał dziewczyny
Jedyne czego poządał to zastrzyku z heroiny
Spotkał ją gdzieś na ulicy i to znów odżyło
W tak dziwnej sytuacji spotkała go w końcu miłość
Wiedział –musi być czysty jeśli zechce być z nią
Widział jak na niego patrzą ludzie i jak z niego drwią
Z patologi, ćpun, morderca, margines społeczny, złodziej
Tak naprawde zakochany 16-latek na głodzie
Chciał się od tego uwolnić, chciał to rzucić w cholerę
Wyjść z nałogu, być normalnym chciał za wszelką cene
W środku umierał z bólu, nie potrafił z tym skończyć
Lecz pragnął być z tą dziewczyną, stale do tego dążył
Już sam sobie nie radził, nie umiał przestać brać
Raz gdy znów był na głodzie, zaczęła go się bać
W desperacji się rzucił na dziewczynę swych snów
By dała mu pieniądze aby mógł przyćpać znów
Postanowił z tym skończyć nie chciał pogrążać jej
Zrozumiał że jedynie samej jej będzie lżej
Poszedł do niej wieczorem, w Glowie ostatni plan
Wiedział żę się uwolni tylko u nieba bram
Kiedy zamknęła oczy czując smak jego ust
On przyłożył broń do swojej skroni i nacisnął spust
Eksplozja krwi w jej ustach, i bezwładne ciało w ramionach
Sprawiły że w jednej chwili cały świat straciła ona
Wzięła broń z jego dłoni, przytulając zimne zwłoki
Znów przeładowana broń miażdzy dziewczynie zatoki
Miażdży czaszkę ginie obok niego tonąc we łzach
Zostały tylko dwa wtulone w siebie ciała leżące na wznak


Ref.:
Heroina czy dziewczyna – tego dzisiaj nie wie nikt
To uczucie nie przemija chociaż cały świat już znikł
On, dziewczyna, heroina ten narkotyk i ich dwoje
Co dopiero się zaczęło mogą skończyć dwa naboje
~Carentia~
 

 
Zakompleksiona nastolatka serfuje na fali
Fali Internetu gdy wszystko się wali
Poznaje tam ludzi, przygląda się facetom
Pisze sobie z jednym i czuje się kobietą
On podobno szatyn, wysokiego wzrostu
O brązowych oczach , bez śladów zarostu
Ona niby blondi- szczupła, długonoga
Wad niewiele, za to zalet liczba mnoga
To wielka królewna, szkoda, że z biedoty
Ojciec pijak a matka z psychiką ma kłopoty
A w necie jest laską z bogatej dzielnicy
Dla której stan kasy się wcale nie liczy
On jej ideałem, był z wielkiego miasta
Owszem ze stolicy, lecz kasą nie szasta
To zwyczajny chłopak z tych obdartych bloków
Na jego osiedlu strach głośniejszych kroków
Dojrzał szybko , jednak zawsze ekscentryczny
Nikt się nie spodziewał że był także sadystyczny
Ona lat 12 on 42
Dziewczynka go „kocha” i myśli, że zna
-Spotkajmy się skarbie! Poznać wreszcie chce Cię
Mam lat 19 i samochód przecież
On chciał w cztery oczy, w przydrożnym hotelu
Dziecko potraktował jak pannę z burdelu
Złapał, związał, zgwałcił – nikt nie słyszał krzyku
Nikt się nie spodziewał takiego wyniku
Spaczona psychika – to najbardziej boli
Bardziej niż gdy ktoś ci mocno przypierdoli
Pomoc psychologa nadal nie pomaga
Chociaż jeszcze dziecko- z depreją się zmaga
Nie wytrzymywała, czując do siebie wstręt
Wzięła w rękę skalpel, w szyję wbiła sprzęt
Z otwartymi oczyma zaznała spokoju
Wpatrzona w jego zdjęcie zeszła w swoim pokoju…
~Carentia~
  • awatar Weronika Niczyja: Pisujesz to wszystko sama? Och, pewnie tak.Zazdroszczę więc pomysłów - przede wszystkim na rymy. Ja zawsze się w tym gubię.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Mam mętlik w głowie i w sercu ogromna rana
Zastanawiam się czemu z tym wszystkim musiałam zostać sama.
Chciałabym wiedzieć co mogę z tym wszystkim zrobić
Widocznie nadszedł czas, aby z życiem się pogodzić...
~Carentia~
 

 
Super panienka czytaj kości powleczone skórą
Chwali się wokoło plastikową twarzą i figurą
Swoim Iphonem robi sobie sweet foteczki
Aby wstawić je potem na tablicę swojej przyjaciółeczki
Wraca do domu w żyłach amfetamina
Matka coś temaci ona ledwo w pionie się trzyma
Odkrzykuje tylko niewdzięczne spierdalaj
Zamyka się w pokoju bo zostać chce sama
Matka tylko spuszcza wzrok
To zachowanie to niegdyś szok
Teraz to standard, panna staje na wagę
Wskazówka ląduje na 40 pare
Ona załamana „Boże znów przytyłam!”
A już myślałam, że się trochę tłuszczu zgubiłam
Przez tydzień znów się głodzi by osiągnąć cel
Zupełnie nieświadoma co da jej nowy dzień
Upada w szkole ciało nie wytrzymuje
Krzyk, karetka, ktoś reanimuje
Mimo, że prymuska z domu bogatego
Nie nabiła sobie punktów tam u najwyższego
Nie udaje się ratunek, rodzina w żałobie
Pamiętaj, ten tekst może być też o Tobie…

Była też druga topiła rzeczywistość
W ilościach takich że zapominała wszystko
Z „kolegami” mieszkała z nimi wychodziła
Z nimi dobrze żyła, z nimi ciągle piła
Dawali jej wódę i miała gdzie spać
Z nimi nie musiała się niczego bać
Nie myślała o tym wszystkim, że to życie głupie
Opinie innych miała głęboko w dupie
Kiedyś taka ambitna, ważna i na pozycji
Po 20 latach tylko wóda się dla niej liczy
15 lat szczytu a potem bankructwo
I o kradzież forsy do sądu powództwo
Za reszte pieniędzy wynajęte papugi
Do pudła nie poszła, lecz zostały długi
Licytacja auta, licytacja domu
Czuła że już niepotrzebna jest nikomu
Gdy straciła wszystko to żebrać zaczęła
Życie na ulicy w pełni rozpoczęła
Teraz pije trzeci tydzień już chyba bez końca
Upadła z uśmiechem z twarzą w stronę słońca
Teraz ułożona leży w świeżo usypanym grobie…
Pamiętaj, ten tekst może być też o Tobie…

Trzecia studentka z maleńkiej wioski
Patrząc na innych wyciągała wnioski
Mimo że mądra to bez racji bytu
Modliła się wieczorem by dożyć do świtu
Z brakiem kwitu i marzeniem poznawania świata
Wyjechala do stolicy od swojego brata
Akademik 300zł potem stówe więcej
Biedna nie wiedziała w co ma włożyć ręce
Szybka, łatwa kasa – kolega załatwił
Rozmowę w agencji bardzo jej ułatwił
„Agent towarzyski” wprowadził ją w pracę
Wszyscy jej klienci przyglądali się jak szmacie
Chociaż kasę grubą z tego czerpała
Tego poniżania nie wytrzymywała
Starczy na sukienkę, na błyszczyk, perfumy
Mieszkanie, samochód i starczy na gumy
Także na waciki zawsze coś zostanie
Raczej zawodem nie chwali się mamie
Trafił raz się klient, lubił żyłek cięcie
Lubił ostre noże, wysokie napięcie
Skatował ją prądem i zadźgał ja przez fobię
Pamiętaj, ten tekst może być też o Tobie…
~Carentia~

  • awatar Orencz: Piszę własne 'wiersze' na blogu może coś Ci się spodoba?
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Zawsze za! Ja chcę tylko żeby było sprawiedliwie
Tyle zła, więc niech siedzi ten co naprawdę powinien
Jebać psa! Ta logika jest od dziecka mi wpajana
Zawsze za! Ta sentencja w tym kawałku zachowana

O tak! Co jest kurwa? Co się dzieje z tym krajem?
Jesteś wolny, lecz za gram Cię może zamknąć jakiś frajer
Jesteś wolny, to jest dobre – możesz pić, nie możesz ćpać
Możesz palić sobie tytoń. Chuj z tym prawem kurwa mać
My lubimy tu zapalić, by na chwilę poczuć raj
Wsadzą Cię dziś za półówkę chociaż u nich wieczny haj
Ujebani całe życie – ty nie możesz.. Jebać to!
Zróbmy trochę Amsterdamu, weź w dłoń lufkę – nabij to
Wciągnij to zło w swoje płuca, poczuj się kurewsko dobrze
Za to sąd ci wynagrodzi to w pace latami szczodrze
Skurwysyny uniewinnią zwyrodnialca czy mordercę
Ale zamkną cię za grama łamiąc biednej matce serce
I jedyna twoja wina, że się chciałeś poczuć lepiej
A więc jebać tego cwela co psychola zwie człowiekiem
Jebać takiego frajera co zamknie dobrego zioma
A na drugi dzień sam w domu zachla pałe aż do zgona
~Carentia~
 

 
Miłość do życia jest jak toksyczny związek,
Zdradzacie się wzajemnie, wierząc, że będzie dobrze.
I chociaż mówisz, że jest kurwą, to nie oddasz jej za nic
Ranicie się wzajemnie, ale tak, żeby nie zabić.
~Paluch~ ♥ .
 

 
Powiedz swoim kolegom, że tak łatwo nie odejdę, nawet jak mi zetniesz łeb, to wyrosną dwa kolejne. Chuj z fejmem, chuj z każdym fejkiem i hejtem, zrób to tak głośno, żeby pękła błona twojej bejbe. ~Słoń~ ♥ .
 

 

Kochałam go tak mocno, ale nieszczęśliwie
Dlaczego tak cierpiałam? Aż sama dziś się dziwię..
Kochałam bezgranicznie, niestety kocham nadal
Lecz po tak długim czasie nad uczuciami władam...
~Carentia~

 

 
Jest nas wielu, choć nie wszyscy są dzisiaj z nami
Co do jednego mamy pewność, jesteśmy pojebami
Lubimy, gdy krew tryska i ciało spływa z kości
Wypijamy osocze niszcząc wszystko po całości
To trzecia świata wojna synu. Witamy w piekle!
Wraz z całą swą ekipą będę walczył dziś zaciekle
Za przelaną krew na maszcie dumna, czarna flaga
Za skurwysyństwo spadnie na was jedenasta plaga
To miejsce, gdzie niewinnych pakuje się za kratki
Gdzie gwałcą małe dzieci, mordują młode matki

To Pandemonium! Tak! Witaj w stolicy!
Bo oprócz krwawej jatki nic innego się nie liczy
Czy słyszysz tę muzykę? To nasz bojowy hymn!
A przez takie ścierwa jak ty, my robimy dym!

Twoje bity są słodkie, nawet jak na pedała
Jeśli coś ci nie pasuję to masz problem, więc spierdalaj
Nie sądzę żeby jakkolwiek pasował kiedyś tutaj
Twoja męskość mnie poraża, szkoda tylko że bez fiuta
Tak mi przykro, rybko, tylko nie płacz proszę
Może zatańczysz dla mnie nago, gdy nucę załamanym głosem
Co ty sadzisz o tym? Ja tego nie umiem ubrać w słowa
Bo to co tu widzę... od tego z wrażenia pęka głowa
Jesteś syneczkiem mamusi jak dla starszej pani pieskiem
Kiedy patrzę na Twój ryj, wtedy za aborcją jestem...
~Carentia~
 

 
Jeszcze nie wiedziałam wtedy ile dla mnie znaczysz
Dopiero upływ czasu mi to wytłumaczył
Nie sztuką jest być kochanym, sztuką jest żyć w cierpieniu
Nie sztuką kochać sercem całym, sztuką jest odejść w milczeniu
Nie sztuką miłość brać i dawać, sztuką uczucie dusić
Nie sztuką serce w ofierze składać bo do miłości nie można zmusić! <3
~Carentia~
  • awatar Hidden in a dreams ! ♥: Wbij i zostaw coś po sobie ! Jeśli wpisy się spodobają to zapraszam do obserwowania ! + fajny blog <3 + *Jeśli masz jakiś problem- NAPISZ, na pewno pomogę !*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 

Ze mną jak z demonologią - jaraj albo pierdol się
Więc wszystkim fałszywym osobą szczere spierdalaj przekazać chcę..
~Carentia~
 

 
Chcę, abys był tu blisko
Bo znaczysz dla mnie wszystko
Tak, kurwa. Tęsknie. Przeliterować
Jak mogłeś się skarbie tak źle zachować?
Piszesz mi kocham. Co? Nic, czyszczę klawisze
Tyle że ja marzę że to właśnie dziś usłyszę
Nie urodziłam się jako wredna suka
Ale na mój widok szczęście to się w czoło puka
To co uskrzydla, potrafi zabijać
Bo miłość jak wiadomo to podstępna żmija
Czasem by zmienić cokolwiek jest już za późno
Gdy życie w cierpieniu staje się wielką próżnią...
~carentia~
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ktoś, kto znaczył dla mnie wiele
Ktoś kto był moim przyjacielem
Ktoś kto kto pozornie był mi tak bliski
Ktoś kto już długo był dla mnie wszystkim
Odszedł do innej, niespodziewanie
Twarz mam więc smutną, lśnią też łzy na niej
Serce wycięte nożem na dłoni
Rewolwer w ręce błądzi po skroni
Nigdy nie ignoruj osoby, która Cie kocha i martwi o Ciebie
Pamiętaj o tym że Twoje szczęście innych jebie
Pewnego dnia zrozumiesz, gdy nadejdzie moralny zjazd
Że straciłeś księżyc, podczas łapania gwiazd....
~Carentia~
 

 

Nie szukałem drogi na szczyt, szukałem jej dokądkolwiek,
Ale w mig rośnie apetyt kiedy widzi się sny na horyzoncie.
Kto by nie chciał dotknąć nieba, czuć się przez moment jak Bóg ?
Wylecieć stąd jak rakieta, odwrócić się, spojrzeć w dół.
~Zeus~ ♥
 

 
Naciskam starter. Jeszcze kominiarka, rękawice i kask
Ruszam, opada zmęczenie i wracam do Bożych łask
Zostawiam za sobą świat pełen zawiści
Pełen krzywd, raniących niedomówień, nienawiści
Znika złość, wszystkie złe emocje gdzieś się ulatniają
Tylko dobro i pasja tutaj pozostają
W tej chwili jedyną racją jest sytuacja niezwykła
Moja ulubiona pozycja… za kierownicą motocykla <3
~Carentia~
 

 
Cześć, pytałaś mnie - czemu już nie dzwonię?
Kumple też tam coś pytają - zapomniałeś o niej?
Nie jestem psem, więc już nie gonię Cię.
To chyba proste? Nie dałem ponieść się.
~TMK aka Piekielny~
 

 
Nikt o niej nie mówił
Nikt o niej nie słyszał
Przez cały czas ze mną cisza...
~DonGuralEsko~
  • awatar Gość: Fajny blog no i bardzo ładne zdjęcia. Tak się zastanawiam czy na nim zarabiasz. Polecam www.e-etat.pl/zarabianie-przez-internet/ znajdziesz tam wiele ciekawych sposobów na to jak spieniężyć swojego bloga
  • awatar Cicha woda.: Świetny blog. Miło tu u ciebie. Wbijaj do mnie :-)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›